Wchodzące dziś w życie zapisy rekomendacji T niewiele zmienią. Większość banków od dawna stosuje się do jej zapisów, a ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, o których głośno mówią niektórzy komentatorzy, klienci płacą od dawna.
Miniony tydzień przynosi umocnienie złotego w relacji do euro oraz osłabienie względem dolara i franka. Biorąc pod uwagę zmiany w globalnym otoczeniu, a przede wszystkim dane z USA, taki rozwój sytuacji świadczy o dobrym postrzeganiu polskiej waluty.
Według danych Narodowego Banku Polskiego lipiec był miesiącem, w którym odnotowano niewielki wzrost oszczędności (0,4%) w gospodarstwach domowych w porównaniu do czerwca.
Kiedy kupujemy w sklepie sportowym rower za 2 tys. zł i płacimy gotówką, cena powinna wynosić 1960 zł. 40 zł więcej powinni zaś uiścić ci, którzy płacą kartą. Ale w rzeczywistości i dla jednych, i dla drugich cena jest taka sama.
W sieci pojawił się portal, który udostępnia osobom spłacającym kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich zakup tej waluty po znacznie niższych kursach, niż w bankach.
Instrumenty finansowe stanowią złożony zespół narzędzi pieniężnych wykorzystywanych przez różne podmioty do osiągania różnych celów, w różnych dziedzinach życia gospodarczego, społecznego, w ramach różnych stosunków gospodarczych.
Szybki rozwój usług internetowych nie omija również rynku wymiany walut. Obok kantorów z obsługą transakcji online i bankowych platform walutowych, pojawiają się nawet społeczności wymieniające dewizy. Warto zwrócić uwagę na koszty skorzystania z poszczególnych opcji.
Instytucje finansowe kuszą nowymi lokatami i kontami osobistymi. Wprowadzają do oferty produkty antybelkowe, nowe rodzaje rachunków oraz lokaty z rosnącym oprocentowaniem. Na największe zyski mogą oczywiście liczyć najbardziej aktywni klienci.
Domowe finanse to miesięcznie kilka godzin spędzonych na poczcie, w banku, czy w urzędzie skarbowym. Dzięki Internetowi łatwo zmienić godziny w minuty. I to bez wychodzenia z domu.
Firmy, które optymistycznie zakładają, że zarobią w tym roku krocie, powinny się zastanowić, czy nie lepiej rozliczać się z fiskusem w formie uproszczonych zaliczek. A „zaoszczędzone” w ten sposób pieniądze – zainwestować.